TechPoradnik

Przetestowałem 7 różnych „lokalizatorów”. Tylko jeden naprawdę pozostał ukryty.

Pozwól, że oszczędzę Ci czasu i pieniędzy, które sam zmarnowałem.

Przez ostatnie dwa lata testowałem AirTaga za 179 zł, którego wszyscy polecają, SmartTaga za 149 zł, który działał tylko z jedną marką telefonu, trzy no-name lokalizatory z Allegro z podejrzanie idealnymi opiniami, lokalizator GPS za 449 zł, który chciał jeszcze 35 zł miesięcznie ekstra — i w końcu ten mały czarny, o którym detektyw policji wspomniał w telewizji.

Sześć wylądowało w koszu — albo gorzej, złodziej znalazł je pierwszy.

Jeden pozostał ukryty. Oto różnica:

Przeczytaj to, zanim powierzysz swoje cenne rzeczy AirTagowi.
Marek Wiśniewski

Marek Wiśniewski

Zweryfikowany

Recenzent technologii konsumenckich

1

 Złodziej nigdy go nie znalazł

Dziś brzmi to oczywiście, ale mój pierwszy lokalizator był błyszczącym białym krążkiem z logo Apple. Równie dobrze mogłem go zapakować złodziejowi na prezent. Ten? Matowo-czarny, wielkości monety, wpięty w ukryty magnetyczny uchwyt pod fotelem. Żadnego białego krążka, żadnego migania, żadnego napisu „ukradnij mnie". Gdy pierwszy raz go schowałem, sam nie mogłem go znaleźć. Dlaczego nie każdy lokalizator tak wygląda?

2

Polecane przez policyjnych śledczych

Para została okradziona na ulicy. Walizka, paszporty, wszystko zniknęło. Czego złodzieje nie wiedzieli: w kosmetyczce był ukryty mały lokalizator. Kilka minut później policja znała lokalizację. Dwa zatrzymania. Detektyw powiedział to w telewizji: „To ten lokalizator nam pomógł."

TAK! CHRONIĘ SWOJE RZECZY
Tomasz K. i +12 000 chronionych klientów
3

Działał z moim Androidem. I z jej iPhone'em.

Działał z moim Androidem. I z jej iPhone'em.

Moja żona ma iPhone'a. Ja jestem na Androidzie — jak 7 na 10 Polaków. AirTag zadziałałby tylko u jednego z nas. A te tanie lokalizatory z własną aplikacją? Ta aplikacja umiera w dniu, w którym upada firma. Ten działa z iPhone'em i Androidem — korzysta z sieci lokalizacyjnych działających już na milionach telefonów. Bez karty SIM, bez abonamentu. Właśnie tak śledził skradzione auto przez całe miasto, podczas gdy gadżety z Allegro z „zasięgiem 50 m" zamilkły na końcu ulicy.

Działał z moim Androidem. I z jej iPhone'em.
4

Patrzyłem na swoją walizkę na mapie

Patrzyłem na swoją walizkę na mapie

Moja torba nie zjechała z taśmy w Monachium. Kiedyś bym spanikował. Zamiast tego otworzyłem aplikację: wciąż we Frankfurcie. Pokazałem obsłudze dokładną lokalizację. Odzyskałem ją następnego ranka.

Patrzyłem na swoją walizkę na mapie
OFERTA LIMITOWANA

Przez następne 72 godziny:

KUP 2 ZDOBĄDŹ 1 GRATIS

Ta oferta ograniczona czasowo cieszy się dużym zainteresowaniem, a zapasy stale się wyprzedają.

Odbierz DARMOWY Lokalizator
Ryzyko wyprzedaży: WYSOKI | DARMOWA wysyłka

100-dniowy zwrot pieniędzy. Nie podobają Ci się? Zwrot całości.

5

Mój stary lokalizator padł. Ten nie padnie.

Mój stary lokalizator padł dokładnie w tym tygodniu, kiedy naprawdę go potrzebowałem. Bateria rozładowana, żadnego ostrzeżenia, torba zniknęła. Ten? Dwa lata na jednej baterii. Żadnych kabli, żadnych ładowarek, żadnego sprawdzania w aplikacji, czy jeszcze żyje. W obudowie wielkości monety: precyzyjna antena i chip, które robią całą robotę — ani razu o tym nie myślisz. A gdy w końcu się wyczerpie, wymienisz baterię w dziesięć sekund.

6

Ostrzegł mnie, zanim cokolwiek zgubiłem

Ostrzegł mnie, zanim cokolwiek zgubiłem

Tego się nie spodziewałem. Wychodziłem z restauracji we Wrocławiu, trzy kroki za drzwiami — telefon wibruje: „Twoje rzeczy zostały w tyle." Torba wciąż wisiała na krześle. Nawet nie zdążyłem jej zgubić. Wszystkie tanie lokalizatory działają dopiero wtedy, gdy jest już za późno — coś zniknęło i zaczyna się szukanie. Ten uprzedza Cię, zanim odejdziesz bez kluczy, torby czy walizki. Od tamtej pory nie „znajduję" swoich rzeczy. Po prostu przestałem je gubić.

Ostrzegł mnie, zanim cokolwiek zgubiłem
7

Bez abonamentu. Sprawdziłem dwa razy.

Bez abonamentu. Sprawdziłem dwa razy.

Czekałem na haczyk. Drugi miesiąc — brak rachunku. Szósty miesiąc — brak rachunku. Inne lokalizatory kosztują 40 zł miesięcznie na zawsze — to prawie 1000 zł w dwa lata za to samo. Ten: płacisz raz i koniec.

Bez abonamentu. Sprawdziłem dwa razy.
8

Jedyny, który miał sens

Jedyny, który miał sens

AirTagi (4-pak, 1 rok):

  • Cena początkowa: ok. 430 zł
  • Wymiana baterii: ok. 130 zł
  • Tylko Apple: połowa domowników nie może z nich korzystać
  • Biały dysk łatwo rzuca się złodziejom w oczy
  • Razem: ok. 560 zł + ograniczenia

WAYYPINN Tracker (3 sztuki, kup 2 + 1 gratis):

  • Cena pakietu: 260,00 zł
  • Działa z Apple i Androidem
  • Dyskretny czarny design — trudny do zauważenia dla złodziei
  • Bez subskrypcji — nigdy
  • W zestawie 3 darmowe etui magnetyczne
  • Razem: 260,00 zł + spokój ducha
Jedyny, który miał sens
OFERTA LIMITOWANA

Przez następne 72 godziny:

KUP 2 ZDOBĄDŹ 1 GRATIS

Ta oferta ograniczona czasowo cieszy się dużym zainteresowaniem, a zapasy stale się wyprzedają.

Odbierz DARMOWY Lokalizator
Ryzyko wyprzedaży: WYSOKI | DARMOWA wysyłka

100-dniowy zwrot pieniędzy. Nie podobają Ci się? Zwrot całości.